|
Blog > Komentarze do wpisu
Demokratyczny kandydat McCain
Muhammad Cohen, na łamach Asia Times, proponuje nam przeprowadzenie interesującego doświadczenia: spójrzmy na Johna McCaina jak na kandydata Demokratów. Nie jest to takie trudne, gdyż jak na Republikanina, senator z Arizony jest wyjątkowo mało prawicowy, religijny i niechętny zmianom. Reforma finansowania wyborczego, której współautorami są McCain i Demokrata Russ Feingold, popieranie reformy imigracyjnej (wspólnie z senatorem Kennedym) czy uznanie konieczności walki z globalnym ociepleniem - dość oryginalne działania i poglądy jak na republikańskiego kandydata na prezydenta. Wyborcy GOP wybrali najmniej konserwatywnego i najbardziej koncyliacyjnego kandydata. Chyba jedynego, który może liczyć na pokonanie demokratycznego rywala. Wyobraźmy sobie, że McCain jest demokratycznym kandydatem, którego na celownik weźmie republikańska machina wyborcza. Na pierwszy ogień należy wziąć najmocniejszą stronę kandydata, jego bohaterską przeszłość wojenną. McCain obnosi się ze swoim patriotyzmem i doświadczeniami z czasów wietnamskiej niewoli. Wszystko to można jednak skruszyć. Jak by to wyglądało? Cohen pisze językiem wprost wyjętym z republikańskiej agitki:
Tłumacząc na polski: "Kiedy zmierzył się z największym wyzwaniem swojego życia, John McCain zawiódł siebie i swój kraj. Pilot marynarki John McCain popełnił jeden błąd: dał się zestrzelić. Potem popełnił jeszcze większą pomyłkę, podając więziącym go komunistom inne informacje poza imieniem, stopniem wojskowym i numerem z tzw. nieśmiertelnika. McCain dał się złamać. Przyznał się do zbrodni wojennych, pomawiając walczących żołnierzy amerykański oraznasz naród w propagandowym firmie nakręconym z rozkazu północnowietnamskich komunistów". Mocne, prawda? Tym bardziej, że wielu nie dało się złamać. Republikanie użyliby także przeciwko McCainowi wypominanego mu teraz przez Demokratów "Bomb Iran", które kandydat GOP podśpiewywał na jednym ze spotkań wyborczych. Spot przedstawiałby McCaina jako kandydata niezrównoważonego psychicznie, który uległ "brutalizacji" w trakcie niewoli. Uznawany powszechnie za wiarygodnego i czystego polityka John McCain musiałby zmierzyć się także z przypominaniem afery tzw. Keating Five, która naraziła podatników na miliardowe straty. Dopiero po "skarceniu" McCaina przez komisję etyki Senatu obecny kandydat na prezydenta stał się adwokatem zmian w prawie wyborczym oraz przeciwnikiem lobbystów. McCain miałby ręce pełne roboty przy otrzepywaniu się z błota wyrzucanego z ogromną siłą i w zastraszających ilościach przez republikańską machinę wyborczą, składającą się z setek różnych organizacji i ruchów. Senator z Arizony już w 2000 roku padł ofiarą niewybrednych plotek i oskarżeń o posiadaniu nieślubnego, czarnego dziecka itp. McCaina czekałaby ciężka przeprawa z atakami Republikanów. Oczywiście należy pamiętać, że druga strona wcale nie jest lepsza i szlachetniejsza. Jak mawiał zacytowany przez Cohena Don Vito Corleone: "It's not personal, it's business." (To nic osobistego, to tylko interesy). Piotr Wołejko grafika: taylormarsh.com wtorek, 29 lipca 2008, p.wolejko
TrackBack
Komentarze
Gość: canadol, d75-156-127-55.bchsia.telus.net
2008/07/29 20:04:19
No, gdyby jeszcze istnial Soviet Sojuz moznaby o nim mowic jako "mandzurian kandidat".
Czyli, ze sie w wietnamskiej niewoli zalamal i zostal ich agentem. Taki byl przypadek ze slynnym agentem angielskim, zlamanym podczas niewoli w wojnie koreanskiej.......... 2008/07/30 10:40:11
Tekst w ciekawej konwencji, jak na zwolennika McCaina, prawda Aniu? :) Co do grafiki, to szukałem jakiegoś obrazka, na którym McCain byłby na tle osiołka Demokratów, ale ten mnie zauroczył :)
pozdrawiam, PW 2008/07/30 10:41:28
canadol:
Mogliby i z pewnością by tak zrobili. W USA nie ma zmiłuj, wywleka się kandydatom wszystko. Zero litości. 2008/07/31 11:25:42
czytałem Pańskiego interesującego bloga na S24. będę czytał i teraz, po odejściu stamtąd. :)
|
|
Pozdrawiam,
Anna Dryjańska