środa, 13 grudnia 2006

logo washington post

Niezbędne jest jak najszybsze wzmocnienie liczebne Armii i Korpusu Piechoty Morskiej - donosi dzisiaj Washington Post. Zaniepokojeni stanem osobowym jednostek są dowodzący nimi generałowie. Wg nich USA nie byłyby w stanie w nagłej sytuacji wystawić niezbędnej ilości wojsk do operacji np. obalenia reżimu w Iranie. W chwili obecnej blisko 140 tys. żołnierzy stacjonuje w Iraku, a 20 tys. w Afganistanie. Dzięsiątki tysięcy rozlokowanych jest w bazach po całym świecie. Drugim poważnym problemem wg wojskowych jest niewłaściwe wykorzystanie - a właściwie jego brak - doświadczonych jednostek i ich dowódców. Najczęściej osoby powracające z misji bojowych odchodzą z wojska, są przenoszone do szkół i akademii lub do innych jednostek. W ten sposób rozformowywane są doświadczone jednostki, co jest najzwyczajniejszym marnotrawstwem. Na sam koniec generalicja wskazuje na problemy z wyposażeniem, które musi być modernizowane i uzupełniane. Więcej znajdziecie w Washington Post .

W Autonomii Palestyńskiej coraz bliżej do wybuchu wojny domowej pomiędzy członkami i milicjami Hamasu (obecnie rządzącego w AP) a Fatahem (ugrupowaniem skupionym wokół prezydenta AP Mahmouda Abbasa). Sytuacja jest coraz gorsza, gdyż mnożą się pojedyncze zamachy i odwety, co może przeistoczyć się w otwarte starcia na niespotykaną dotąd skalę. Popierany przez Syrię i Iran rząd Hamasu został odcięty od funduszy przekazywanych Autonomii przez USA i UE, gdyż nie zgadza się na uznanie Izraela, honorowanie wcześniej zawartych porozumień między AP a Izraelem oraz nie chce wyrzec się stosowania przemocy wobec Izraela. Ostatnio premier Hanije uzyskał w Teheranie przyrzeczenie 250 mln $ pomocy, jednak tylko ok. 100 mln trafi bezpośrednio do budżetu Autonomii.
1 ... 191
 
Zakładki:
1. Dyplomacja w Sieci
2. Blogi zagraniczne
3. Think-tanki
4. Media zagraniczne
5. Blogi polskie
6. Militaria
7. Periodyki
liczniki
Dyplomacja on Facebook